piątek, 20 października 2017

Za zdrowie trzeba płacić .... pieniędzmi

Przyzwyczajenie, że opieka zdrowotne jest darmowa to największe oszustwo społeczne, które w dodatku udało się skutecznie upowszechnić. Za zdrowie trzeba płacić i tylko wtedy ma ono swoją wymierną wartość. Płacenie mizernej składki zdrowotnej w żadnej mierze nie jest ekwiwalentem domaganie się bezpłatnego leczenia. Zatem pojawia się pytanie, jak to się stało, że jednak obywatel w dobie kapitalizmu domaga się leczenia za darmo, a za wszystko inne gotowy jest płacić, i to słono ? Otóż, wmówiono ludziom, że choroby to przypadek losowy, który może spotkać każdego, dlatego wszyscy ludzie powinni się zrzucać na wspólne dobro jakim jest zdrowie ogółu. To oczywiście socjalistyczne utopie i to w dodatku nieprawdziwe. Kto mądrzejszy i jeszcze jest w stanie czytać ze zrozumieniem wie, że oprócz predyspozycji genetycznych, które wydają się odgrywać coraz mniejszą rolę, najważniejszy jest styl życia i nawyki prozdrowotne. Bo na przykład dlaczego ktoś kto całe życie pali i pije, czyli zwiększa ryzyko utraty zdrowia ma dostać tyle samo co ktoś kto te ryzyko minimalizuje. A no dlatego, że tak mówi marksistowska ideologia, czyli ostatnia wyspa socjalizmu w kapitaliźmie. Wszyscy są zgodni, że aby mieć DOBRE auto, telefon, dom etc. to trzeba za to zapłacić sporo, ale za to leczenie ma być za darmo, czyli jakie ? Nie ma wątpliwości, że opieka zdrowotna ma być dobra, tylko wmówiono ludziom, że nie trzeba za to płacić. Więc elektorat chętnie wyda kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy na samochód i to często na kredyt, ale za zdrowie płacić już nie chce, bo nie musi. Dlatego dostaje byle co i co dziwniejsze to byle co ceni bo jest za DARMO.

Dlaczego ta najważniejsza wartość jaką jest zdrowie wyceniana jest tak nisko ? Dlaczego nikt nie pyta - płacę i wymagam ? Pewnie dlatego, że nie płacę, więc zgadzam się na bylejakość. Jest to obecnie wielki problem społeczeństw rozwiniętych z nadopiekuńczą pomocą społeczną państwa. Pamiętając, że większość społeczeństwa to leniwe i śpiące jednostki, przez niektórych nazywane, może zbyt ostro, karaluchami wszystkojedzącymi, nie należy spodziewać się rozsądnych wyborów, tylko podążanie za instynktem biologicznym na poziomie pierwszych pięter piramidy Maslowa. Taka jednostka ceni tylko to za co płaci, dlatego zdrowia nie ceni, bo jest za darmo. Więc przeciętny obywatel żre, pali i pije ile dusza zapragnie,  a potem i tak będzie leczony za darmo.

Dzisiaj strajkują rezydenci - a to obywatele powinni być na ulicach, aby walczyć o swoje zdrowie, o jakość leczenia. Dlaczego nie ma ludzi na ulicach z tabliczka 6,8%? Bo są zadowoleni  i akceptują tę szczodrą opiekę zdrowotną. A lekarz  i tak zawsze był wrogiem ploretariatu, jedni chcieli wsadzić lekarzy w kamasze, inni wyzywali od złodziei, ale koniec końców, gdy każdy z tych jajogłowych polityków staje oko w oko z lekarzem, to wtedy odwagi brak. 

Warto również zwrócić uwagę na zjawisko odwróconej piramidy społecznej, gdzie wierzchołek, czyli elity zostały przesunięte na sam dół, a władzę dzierżą proste masy - podstawa piramidy. Jest to niebezpieczny trend prowadzący do zachwiania bezpieczeństwa struktury społecznej i stworzenia prostej, prymitywnej masy organicznej.

 

1 komentarz:

  1. teza pod artykuł czy artykuł pod tezę :)? jak wyliczyłeś że składka zdrowotna jest mizerna? przecież ona jest proporcjonalna do pensyi. W UK składka zdrowotna jest jeszcze mizerniejsza przecież a mają z czego nalać.

    OdpowiedzUsuń