Kim jest Donald Trump ? Odpowiedź jest prosta. Trump to jest biznes. Koniec z polityką, czas zacząć robić interesy. Trump na polityce się nie zna, ale za to umie robić pieniądze. Nowy biznes Trumpa to - USA, a jak wiadomo w każdym interesie liczy się zysk. Prezydent-elekt został szefem Rady Nadzorczej pod tytułem Republika USA. Jak wiadomo jedna z reguł biznesu mówi, że interes warto robić z mocnymi, a zarabiać na słabych. Dlatego sentymenty na bok słabi będą słabsi, a mocni mocniejsi. Wszystko co dobre dla świata musi być najpierw dobre dla Republiki USA. Mylą się Ci, co wzdychają do Prezydenta-Elekta i piszą listy z prośbą o prezenty jak do Świętego Mikołaja. Trump prezentów nie rozdaje, Trump robi interesy i to dobre interesy.
|
A kto się boi Trumpa? Boją się Ci co mają coś do stracenia. Po wyborach cała śmietanka towarzyska strzeliła focha. Nietykalny beton pogroził palcem. Dlaczego? Elity są przerażone, że utrwalony przez lata porządek polityczno-gospodarczy skończy się, a ich fortuny i wpływy runą jak MURY u Kaczmarskiego. Boją się beneficjenci starego porządku. Lęk narasta od dawna, pierwsza wpadka to referendum w sprawie Brexitu. Teraz drugie ostrzeżenie i wygrana Trumpa. Dwie wielkie demokracje i dwie wpadki, których nie przewidziały sondaże. Szok polega na tym, że to nie miało prawa się wydarzyć. A gdyby przyjrzeć się dokładniej to już wcześniej zdarzyło się coś co pokazało jak upada stary porządek. To wybory prezydenckie w Polsce. Podobny scenariusz, podobne sondaże, a potem wybucha 'bomba' i beton płacze. Nad Wisłą lubią burzyć stare porządki, gorzej z budowaniem nowych.
Dlaczego wygrał Trump, a nie Clinton? Przewaga nie była duża tylko ok 600 tys. głosów. Odpowiedzi na to pytanie udzielił sam Trump, mówiąc, że to nie była kampania wyborcza a RUCH SPOŁECZNY. Te wybory to początek nowej, piątej, a właściwie już pierwszej władzy jaką są media społecznościowe. Tak to prawda - obecnie Facebook i inne portale społecznościowe mają większą siłę oddziaływania niż pozostałe formy władzy ustrojowej - wykonawcza, ustawodawcza, sadownicza czy radio i telewizja. Miliardy Clintonów razem z ich sławną Fundacją okazały się słabe wobec ruchu społecznego Trumpa. Dziś świat się zmienia, ludzie kreują rzeczywistość i w końcu ludzie wybierają prezydentów.
Zarówno Trump jak i Clinton to liche kandydatury. Wybory były bardziej przeciw niż za. Jak my to dobrze znamy w Polsce. Jak powiedział Janusz Korwin-Mikke o wyborach prezydenckich w 1995 - to wybór między dżumą a cholerą, tak podobnie było w 2016 roku w USA. Dopiero po 21 latach Amerykanie dogonili Polskę.
ci co nie mają nic do stracenia jeszcze nie wiedzą że przede wszystkim oni mają coś do stracenia. Stracą to ale pewnie i tak nie zauważą...cholera, będzie dżuma
OdpowiedzUsuńTrump wygrał dzięki głosom elektorskim. Polecam https://www.youtube.com/watch?v=vOBEinfm14M
OdpowiedzUsuń